piątek, 4 stycznia 2013

EGB Investment czyli jak się mają akcje do obligacji


Do tej pory pisałem już wiele artykułów na temat obligacji ale zawsze z pozycji albo teoretycznej albo z pozycji inwestora, który jest zainteresowany tego typu papierami wartościowymi. Obligacje korporacyjne to był bez wątpienia hit inwestorski roku 2012 stąd tyle miejsca mu poświęcałem a nawet utworzyłem w połowie roku specjalny blog Arkana obligacji.

Dziś po raz pierwszy piszę z pozycji 'weterana' czyli osoby, która wykup pierwszych obligacji ma już za sobą. Szczegółowy opis znajdziecie dziś na FpG, tutaj zajmiemy się samą spółką pochodzącą z Bydgoszczy. 

EGB Investment, bo to o niej mowa, jest spółką windykacyjną istniejącą od 1995 i wspomagającą różne instytucje jak banki, korporacje czy instytucje finansowe w radzeniu sobie z niechcianymi długami -jak to ładnie określają: zarządzeniu nieuregulowanymi należnościami. Rzecz mało ciekawa ale za to intratna a to powinno być najważniejsze.


Z drugiej strony spółka ta jest notowana na alternatywnym rynku New Connect. Dostaję często zapytania odnośne różnych spółek dotyczące problemów spółek na giełdzie. Wielu ludzi odstrasza inwestowanie w spółki, które notowania mają nieciekawe. Patrząc na wykres spółki EGB faktycznie można być zaniepokojony. Oto notowania za ostatni rok.


Nieciekawe notowania dotyczą akcji nie obligacji Źródło: bankier.pl

Trzeba przyznać, że nie wygląda to ciekawie. Zakupu obligacji dokonałem w lipcu czyli w momencie gdy notowania spadały od kilku dobrych miesięcy. Obligacje były krótkoterminowe a kursy akcji wciąż spadały w dół osiągając największe minima w okolicach grudnia. Czyli teoretycznie kiepsko.

Ale trzeba tutaj podkreślić, notowania dotyczą akcji a nie obligacji. Inne wskaźniki są odpowiedzialne za akcje inne za obligacje. W przypadku akcji interesuje nas rentowność firmy, perspektywy jej rozwoju, tutaj najmniejsze negatywne informacje mogą mieć natychmiastowy skutek widoczny w notowaniach.

W przypadku obligacji rentowność jest mniej istotna, chociaż nie jest zaniedbywalna. Tutaj liczą się wskaźniki płynności oraz wielkość zadłużenia. Spółka może mieć różne zawirowania, ale powinna mieć dobre wskaźniki finansowe dotyczące obsługi długu oraz zobowiązań długo i krótkoterminowych.

Inwestora nie interesują szczegóły techniczne. Ważna jest jedna rzecz: wypłacalność spółki. Owszem na Catalyst także mamy notowania obligacji ale obligacje EGB nie były notowane na tym rynku. Dzięki temu firma mogła zaoferować stały kupon, który jak się okazuje był bardzo ważny gdyż wskaźnik WIBOR6M spadł bardzo znacznie w drugiej połowie 2012 roku.

Ostatecznie zyski zostały wypłacone, kapitał zwrócony i czekający na reinwestycje. Warto szukać nowych spółek. A już pojawiają się nowe ciekawe inwestycje i w najbliższych dniach będzie o nich mowa na blogu.

4 komentarze:

  1. "A już pojawiają się nowe ciekawe inwestycje i w najbliższych dniach będzie o nich mowa na blogu."

    nie mogę się doczekać ;)

    ps. a można wiedzieć jak wysoko były oprocentowane te obligacje?

    OdpowiedzUsuń
  2. już doczytałem na fpg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że lekturę zaczynasz od tego bloga.

      Usuń
  3. no tak mam ułożone w "moich" blogach ;)

    OdpowiedzUsuń