piątek, 28 sierpnia 2015

Pety dziury i szpary czyli epilog sagi o remoncie


Kończą się wakacje, skończył się też remont, który opisywałem niedawno na blogu. Przyznaję, że zdziwiła mnie popularność trylogii opowiadającej o poszukiwaniu ekipy remontowej. Opisałem ją ku przestrodze osób, którzy mają taki zamiar. Okazuje się bowiem, że nie jest to łatwe, a chętnych na wykorzystanie okazji by zarobić kupę kasy na remoncie nie brakuje.

Dalsze poszukiwania nowej, trzeciej już ekipy, kontynuowałem znów przez portal olx. Niestety znalezienie w czerwcu ekipy remontowej na wakacje nie jest łatwe. Tym bardziej jeśli w grę wchodzi, poprawianie pracy po poprzedniej ekipie.

Po kilku telefonach jedna ekipa zdecydowała się przyjechać, choć nie bez oporów. Przyjechały tym razem dwie osoby i już przy pierwszym kroku po rozhuśtanej podłodze zdumienie zagościło na ich twarzach.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Krzyk Uczciwego Mściciela czyli PCZ w likwidacji a zarząd planuje wypłatę dywidendy


Do opisanych poprzednich dwóch artykułów warto dopisać epilog, tworząc w ten sposób kolejną trylogię. Czy ściąganie należności od prezesów defaultowych spółek daje jakąś szansę na powrót do normalności?

Te dwa przypadki pociągania do odpowiedzialności prezesów spółek są pierwszymi tego typu. Nie oznacza to jednak, że wszystko zacznie się zmieniać, bowiem wciąż słyszymy o nowych niebywałych wręcz absurdach.

Jedną z najbardziej bulwersujących sytuacji miała miejsce w spółce PCZ. Omawiałem ją w artykule Afera z PCZ czyli spokojnie to tylko amputacja. Tamtejsza afera doczekała się  dalszego ciągu, który jeszcze bardziej podgrzewa gorącą już atmosferę.

środa, 26 sierpnia 2015

Prezes Uboat Line też pod ścianą czyli granice bezprawia


Omówiony wczoraj casus prezesa eKancelarii, od którego zażądano zwrotu kasy jest w pewnym sensie światłem w tunelu. Do tej pory słyszeliśmy o niejednym prezesie bezkarnie wyprowadzającym majątek ze spółki nie liczącym się wcale z losem wierzycieli.

Tym razem syndyk wezwał prezesa firmy windykacyjnej do zapłaty. Mówi o tym także otwarcie Emil Szweda w swoim artykule Łyżka miodu w beczce dziegciu. Artykuł zaczyna się od dość optymistycznych słów:
Syndyk, który domaga się zwrotu środków od prezesa e-Kancelarii, zarząd który składa doniesienie do prokuratury na byłego prezesa Uboat-Line – to symptomy zmian przerywające poczucie bezsilności inwestorów.

Czy robi się zatem wreszcie normalnie?

wtorek, 25 sierpnia 2015

Prezes eKancelarii pod ścianą czyli likwidacja spółki


Każdy obligatariusz, który zetknął się z defaultem, przekonał się o tym, że prawo polskie nie jest zbyt dobrze przygotowane do tego typu sytuacji. Coraz częściej słyszymy o dziwnych działaniach prezesów czy rady nadzorczej, którzy w głębokim poważaniu mają obligatariuszy.

Wystarczy przypomnieć afery z PCZ czy z Uboat Line. Ekstremalnym przypadkiem wręcz jest działalność Stonogi, który nabierając inwestorów ma przy tym wielki ubaw i lubi to publicznie pokazywać. 

Jego ekscesy są wręcz podręcznikowym przykładem bezkarności prezesów. Po Alkohole Stonoga przyszła kolej na TV Stonoga. Po tych artykułach uznałem, że dwa przykłady wystarczą, wszak chodziło o prezentację tego, jak niektórzy prezesi czują się u nas bezkarnie.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Psychologia tłumu a zysk czyli wyjść poza schemat LBO


W poszukiwaniu alternatyw do inwestycji spotkałem się ostatnio z bardzo ciekawym akronimem LBO, dotyczącym sposobu przejmowania kontroli nad spółkami. Sprawę w zasadzie już wstępnie omawiałem na blogu w artykule Paraobligacje czyli w poszukiwaniu nowych alternatyw.

W przypadku nowej tematyki jest jednak tak, że najpierw należy ostrożnie wybadać temat, zanim podejmie się decyzję o inwestycji. Nie stosuję nigdy zasady tłumu, czyli kupowania tego co jest akurat w modzie, bez rozumienia na czym polega sama inwestycja.

Nie od dziś wiadomo, że najlepsi inwestorzy nie idą tam, gdzie tłum podąża, lecz stara się być o krok przed tłumem. Jeżeli wszyscy kupują, to już znak, że trzeba się pozbyć papierów. Okazji szuka się tam, gdzie nie ma jeszcze tłumu.

piątek, 21 sierpnia 2015

Pierwsza runda walki o byt SK banku za nami czyli oficjalne przeprosiny zarządców


Omawiałem szczegółowo każde posunięcie w głośnej aferze z udziałem SKOK Wołomin i każdy może sobie je w każdej chwili prześledzić. Teraz oglądamy powtórkę z rozrywki w drugim wołomińskim oddziale finansowym czyli SK banku.

W obu przypadkach wprowadzono tutaj zarządcę komisarycznego i w obu przypadkach mieliśmy panikę klientów. W wołomińskim SKOKu, zarządca ewidentnie działał na szkodę członków kasy wydając pokątnie zarządzenie o blokadzie wypłat. Likwidację przeprowadzono rozmyślnie i w tempie ekspresowym.

W wołomińskim banku spółdzielczym akcja toczy się nieco inaczej.  Wygląda na to, że pierwsza fala paniki została opanowana czyli z pierwszej rundy bank wyszedł zwycięsko. Dopiero wczoraj późnym popołudniem ukazał się oficjalny komunikat następującej treści.

czwartek, 20 sierpnia 2015

SK bank nie realizuje przelewów i czeka na odblokowanie limitu zaangażowania


Panika związana z SK bankiem, który nie realizuje przelewów osiąga już apogeum. Nieco dla uspokojenia sytuacji napisałem w ubiegły piątek artykuł o tym, że wprowadzenie zarządcy komisarycznego nie oznacza jeszcze końca istnienia banku i taki zarząd komisaryczny może być odwołany.

Niestety afera w SKOK Wołomin zrobiła swoje. Cała panika z końcówki ubiegłego roku powtarza się teraz raz jeszcze. SK bank oficjalnie nie przyznał się jeszcze do problemu z niewypłacalnością, ale czytelnicy piszą, że nieoficjalnie dostają taką informację.

Jednocześnie bardzo przepraszamy za utrudnienia. Obecnie oczekujemy na odblokowanie limitu zaangażowania umożliwiającego przeprowadzenie naszych rozliczeń w banku rozliczającym. Odblokowania limitu oczekujemy w ciągu najbliższych godzin.