niedziela, 7 października 2012

Kowenanty - co to takiego


Na blogu Polak potrafi miałem niepisaną tradycję publikowania w niedzielę trudnych tematów. W końcu niedziela to dzień kiedy mamy trochę więcej czasu i możemy na spokojnie przetrawić nieco trudniejsze artykuły niż te, które czytamy szybko w ciągu tygodnia.

W tematyce obligacji wiele tematów jest trudnych. Ostatnio skończyliśmy omawianie prawnych aspektów obligacji którym poświęciłem cykl 4 artykułów zaczynających się od  Jak uniknąć straty na obligacjach. To tematy dla maniaków, dla ludzi, którzy chcieliby poznać arkana obligacji i wykorzystać tę wiedzę na swoją korzyść.

Jednym z mniej znanych pojęć są kowenanty. A cóż to za dziwolągi? Kowenanty to po prostu pewne klauzule, które zobowiązują kredytobiorcę do spełnienia pewnych warunków. Jeżeli te warunki zostaną przekroczone oj to wówczas kredytobiorca będzie mieć problemy. A przecież emitent obligacji zaciąga kredyt u nas. A fachowo ten kredyt zwany jest obligacją.

Myślę, że dla wyjaśnienia pojęcia konwenanty najlepsze będzie podanie przykładu. Kilka lat temu PKN Orlen zobowiązał się wobec banków, że jego zadłużenie netto nie przekroczy wartości 3,5 * EBITDA. Co oznacza ten tajemniczy skrót objaśniałem tutaj. Gdyby tak było to wszystko byłoby ok i nie byłoby żadnego problemu.

Tymczasem okazało się że PKN Orlen nie dotrzymał tego zobowiązania i jego dług netto przed 4 laty osiągnął wartość 3,66 * EBITDA. No to po ptakach. Kowenanty zostały złamane i trzeba było znów pertraktować z bankami.

Innym przykładem niedotrzymania warunków czyli złamania kowenantu jest znana firma KGHM. Zwykle odbija się to ujemnie na samej spółce. W tym konkretnym przypadku zaowocowało to blokadą wypłaty dywidendy, żądanie sprzedaży aktywów i kilka innych niemiłych a koniecznych działań. Było to dość dawno bo w 2001 roku ale dobrze ilustrują co oznacza niedotrzymanie umowy innymi słowy złamanie kowenantów.

Kowenanty mogą dotyczyć wielu rzeczy. Mogą to być różne wskaźniki np. płynności, rentowności. Mogą dotyczyć akceptowalnego minimalnego kapitału firmy lub maksymalnego zadłużenia spółki. 


Przykłady różnych rodzajów kowenantów



Dlaczego o tym pisze i po co nam to wiedzieć? Ano z prostej przyczyny, że podobne kowenanty dotyczą firm emitujących obligacje. Jedna z firm w moim portfelu inwestycyjnym posiada takowe kowenanty a ich złamanie oznacza przedterminowy wykup obligacji na żądanie obligatariusza

Jakie to są konwenanty? Dotyczą one trzech warunków:
  • wskaźnik dług netto/EBITDA za ostatnie 4 kwartały na poziomie skonsolidowanym nie może wynieść więcej niż 3,0
  • wskaźnik dług/kapitały własne w okresie do terminu wykupu nie może przekroczyć wartości 1,2
Jest jeszcze trzeci warunek dotyczy jednak zobowiązań firmy wobec akcjonariuszy. 
Jak widać warto znać te pojęcie i czytać raporty roczne i sprawdzać ile wynoszą wspomniane wskaźniki.

Kowenanty są procykliczne. Oznacza to, że w okresie dekoniunktury potrafią dobić niektórych przedsiębiorców. Zwykle dotyczą one zwykłych kredytów konsorcjalnych  Przed nami właśnie taki trudny okres i dla wielu firm kowenanty mogą się okazać się wyjątkowo trudne do spełnienia.

Kowenanty są powodem dla których emitenci obligacji wolą wypuszczać te papiery wartościowe aniżeli zaciągać kredyt w banku. Gdyby firma zaciągnęła kredyt w banku umowy kredytowe zawierałyby zapewne szereg trudnych do spełnienia kowenantów.  

W przypadku obligacji czyli zaciągania zadłużenia u inwestorów indywidualnych lub instytucjonalnych wymagania są o wiele mniejsze, lub nie ma ich wcale. A dodatkowo to sam emitent decyduje jakie oprocentowanie jest skłonny zapłacić. Od nas zaś czy jesteśmy skłonni w taką firmę zainwestować.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza