poniedziałek, 14 kwietnia 2014

HYIP czyli mrowisko mrocznych inwestycji


Niewątpliwie jedną z największych zalet prowadzenia bloga jest obserwowanie zachowania czytelników w odpowiedzi na prezentowany materiał. Zdecydowana większość odbiorców to ludzie kierujący się rozsądkiem i opinie wyrażane w komentarzach są wyważone i co więcej nierzadko cennym uzupełnieniem treści artykułu.

Ale jedna sprawa komentarze, a inna obserwowanie z jakich stron kierują się ludzie w to miejsce. Da się tutaj zauważyć pewną regularność, im bardziej ryzykowny temat tym groźniejsze strony pokazują się w statystykach. 

Przy czarnych wpisach najwięcej przekierowań pochodzi z hyipforum. Szczególnie często miało to miejsce w przypadku PP1 gdy omawialiśmy tutaj parabanki. HYIP to skrót od High Yield Investment Program czyli programy inwestycyjne o wysokim stopniu ryzyka.


Gdybyśmy wpisali to hasło w wikipedii by dowiedzieć się czym się to je otrzymamy takie wyjaśnienie:
Rodzaj internetowego oszustwa finansowego, opartego na piramidzie finansowej.  Polega na oferowaniu za pomocą stron internetowych programów inwestycyjnych o nieproporcjonalnie wysokiej stopie zwrotu, osiąganej w bardzo krótkim czasie.



Czy jest aż tak źle? Jeśli wejdziemy na stron,ę której adres widzicie wyżej, napotkamy na istne mrowie mrocznych programów, które podzielone są na logiczne grupy. Mamy tutaj:
  • klasykę inwestowania, co w dużej mierze pokrywa się z tematyką tego bloga 
  • inwestycje o wysokim stopniu ryzyka (bukmacherstwo, kasyno, hyip, itp)
  • pozyskiwanie klienta (MLM, programy partnerskie, e-commerce...)
  • określona praca (chałupnictwo, upload...)
I wiele innych od których może się zakręcić w głowie. Spędziłem na stronie kilkanaście minut by stwierdzić, że nie jest to strona godna polecenia. W dużej mierze są to niebezpieczne programy o których od czasu do czasu przestrzegam na blogu.

Okazuje się także, że część czytelników korzysta z tego forum o czym dowiaduję się z korespondencji jaką prowadzę w mailach z niektórymi fanami bloga. Niestety jak dotąd wszyscy ci którzy napomknęli, że korzystali z dobrodziejstw hyip są bardzo rozgoryczeni i nie wspominają tych poszukiwań dobrze.

Po ubiegłotygodniowym artykule na temat jagódek firmy MonaVie napisał do mnie jeden z czytelników coś takiego:
Dzisiejsze wpisy o MonaVie zajeżyły mi włosy, bo znam kilku liderów z tej branży i nie tylko, i wiem po sobie jak łatwo zostać zmanipulowanym. Eksperymentuję w świecie finansów i naprawdę dostałem już porządne lekcje (strata środków) jedno co z tego wyniosłem to doświadczenie, które jest bezcenne.

W trakcie wymiany zdań okazało się, że wszytko zaczęło się właśnie od Hyip. Poprosiłem rzecz jasna o rzucenie więcej światła na taką opinię. Spowiedź czytelnika, która jeży włos na głowie, poznacie w kolejnym odcinku.

Ciąg dalszy:  Spowiedź zmanipulowanego czyli podróżuj z RICI a z zysku nici

3 komentarze:

  1. Najczęściej na takie podejrzane programy łapią się "początkujący" ludzie, którzy pomimo tego, że zdają sobie sprawę z pewnego ryzyka to ostatecznie wygrywa u nich myślenie, że może właśnie mi się uda. Później jest brutalna prawda, żal, nauczka i zdobyte bezcenne doświadczenie. Samo wspomniane forum z tego co właśnie widzę cieszy się popularnością nie ma jeszcze 8, a na forum prawie 100 użytkowników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... może właśnie mi się uda?;)

      Usuń
  2. @gapik zgadzam się z Tobą w 100% ludzie szukają i będą szukać łatwych pieniędzy. Tego nieda sie uniknąć. Cieszę się że są takie blogi które odkrywają te "mroczne" inwestycje. Może komuś początkującemu zaoszczędzi to paru (drogich) lekcji.

    OdpowiedzUsuń