czwartek, 13 lutego 2014

Obligacje Organika na 8,25% czyli coś dla ryzykantów


W ostatnim czasie mamy coraz więcej ofert obligacji korporacyjnych w ofercie publicznej. Dla przeciętnego inwestora to dobra informacja, ma bowiem coraz większy wybór. Do niedawna oferty publiczne można było policzyć na palcach. Teraz palców już na pewno zabraknie.

Ostatnim oferentem są malborskie zakłady chemiczne Organika. Jest to czołowy producent pianki poliuretanowej nie tylko w Polsce ale także w Europie Środkowo Wschodniej a ściślej Czechach, Rosji, Białorusi, Bułgarii, Rumunii, Serbii a także Bośni i Hercegowinie.

Spółka zamierza obecnie wypuścić serię D, oferującą oprocentowanie stałe w wysokości 8,25%. Okres trwania jest dość długi, bo aż 3 lata z kwartalną płatnością odsetek. Ale inwestor powinien przyjrzeć się także fundamentom spółki, a te są dość niepokojące.


Już zaglądając na stronę spółki w sekcji Dane Finansowe mamy tylko dane za 2011 rok. Obecnie mamy już rok 2014, a więc zyski jakie wypracowała spółka są dość odległe. W ciągu dwóch kolejnych lat mogło się wiele wydarzyć, ale skoro mamy ofertę publiczną to spółka ma obowiązek poinformowania inwestora o nowszych danych.

Tutaj znajdziemy szczegóły o kondycji spóki


Można je znaleźć w memorandum informacyjnym. I faktycznie memorandum zawiera skonsolidowany rachunek zysków i strat. Wynika z niego, że w 2012 spółka miała stratę w wysokości 5 090 tys zł. Nic dziwnego, że takiej informacji nie podaje na stronie głównej. Dla inwestora powinno być to jednak ostrzeżenie, że mamy do czynienia z dość ryzykownymi papierami.

Niepokojący jest zapis w memorandum uzasadniający cel emisji tych obligacji. Według informacji zawartych w memorandum środki zebrane z emisji posłużą do finansowania bieżącej działalności operacyjnej. Pod tym dość enigmatycznym określeniem może kryć się bardzo wiele, możemy się jednak domyślać o co chodzi.

Problem w tym, że w marcu spółka musi wykupić obligacje na niemałą kwotę 35 milionów. Biorąc pod uwagę fakt, że z obecnej emisji spółka może pozyskać maksymalnie tylko 10 milionów, widzimy że nie stanowi to nawet trzeciej części długu, nie mówiąc już o dodatkowych kosztach jakie niesie ze sobą publiczna emisja. 

Co więcej owe 10 milionów to górna granica jaką spółka może zebrać na podstawie memorandum. Dolna granica a więc kwota potrzebna do tego aby emisja doszła do skutku to zaledwie 6 milionów.

Skoro spółka jest dość ryzykowna istotne jest w tym momencie zabezpieczenie. Przy takich wynikach finansowych i dużych bieżących zobowiązaniach krótkoterminowych (według memorandum 171 0189 tys zł pod koniec 2012) bez solidnego zabezpieczenie nie ma co mówić o emisji.

Spółka oczywiście je zapewnia. Zabezpieczeniem jest hipoteka na nieruchomości w Gdyni.  Spółka zobowiązała się ustanowić hipotekę na 15 mln a więc 150% wartości emisji.

Wielu inwestorów podkreśla, że zabezpieczenie jest ważnym elementem na liście parametrów. Jak ważnym jest już sprawą dyskusyjną. Wydaje się, że lepiej jest wybrać spółki, które mają solidne fundamenty i nie oferują zabezpieczenia, aniżeli spółkę, która liczne długi chce ratować hipoteką czy jakimkolwiek inną formą zabezpieczenia.

Nie chciałbym przesądzać sprawy. Obligacje z definicji mają pozyskać kapitał, który ma rozruszać spółkę i przynieść jej dochód, którym w perspektywie ma się podzielić z inwestorami, a środki pozyskane z emisji wpisać w rubrykę zobowiązania długoterminowe.

Ale tutaj mamy długi horyzont czasowy w którym wszystko może się zdarzyć, duże zadłużenie krótkoterminowe jest dość duże i mały kapitał do pozyskania względem bieżących potrzeb, a więc nawet jeśli emisja dojdzie do skutku w najbardziej optymalnej postaci będzie to wciąż za mało. I prawdopodobnie spółka będzie musiała dalej szukać kapitału.

8 komentarzy:

  1. Na 100% te obligacje wypalą! Pewna spółka co do wypłacalności. Wiem od od samego zarządu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę jak zarząd by mówił o swojej spółce, że jest niewypłacalna chcąc pozyskać inwestorów .

      Usuń
  2. Jestem byłym pracownikiem Organiki i powiem jedno.
    Jak wróci stary zarząd to obligację kupie pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy mógłbyś napisać na mojego maila?

      Usuń
  3. Przy takim ryzyku to bez dwucyfrowych odsetek moim zdaniem nie ma rozmowy...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym się bał....

    a tu Relacja z czatu inwestorskiego z zarządem MZC Organika:
    http://wiadomosci.stockwatch.pl/relacja-z-czatu-inwestorskiego-z-zarzadem-mzc-organika,obligacje,96349

    OdpowiedzUsuń
  5. Według informacji zarządu, środki na zrolowanie serii zapadającej w marcu mają pochodzić z prowadzonej równolegle oferty prywatnej również obligacji. Nic więcej nie wiem - trochę to enigmatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ocena kondycji finansowej za 2013 wg członka zarządu właśnie z z czatu z inwestorami. Cyt:"Według wstępnych szacunków przychody grupy kapitałowej w zeszłym roku wyniosly 478 mln zł, wobec 436 mln zł w 2012 r. EBITDA wyniosła około 30 mln zł, wobec 24 mln w 2012 r. Zysk netto 5,2 mln zł". To tyle wyjaśnienia, że tak w spółce jest słabo. Czytałam blog, gdzie wyczuwało się ogromne zainteresowanie i niemalże podniecenie o ofercie publicznej Polfy, a spółka podała właśnie fatalne wyniki fnansowe. I co tu wybrać? Każdy musi sam zadecydować.

    OdpowiedzUsuń