poniedziałek, 19 czerwca 2017

Prokuratura krajowa oficjalnie podważa czynności syndyka SKOK Wołomin


Pamiętacie głośną sprawę w końca ubiegłego roku, gdy syndyk SKOK Wołomin nieoczekiwanie zażądał zapłaty za... dawne członkostwo nieistniejącego od dwóch lat najpopularniejszego ze SKOKów? 

Ta absurdalna sprawa wywołała powszechne oburzenie i burzliwą dyskusję w komentarzach. Sprawa zaogniła się jeszcze bardziej, gdy padł hasło, iż syndyk może wysyłać wezwania do zapłaty w kolejnych latach.

Różnie bywało z płatnością u zawezwanych. Część z nich uległa groźbie i dopłaciła 100% wartości posiadanych udziałów, ale większość z komentujących na tym blogu deklarowało iż tego nie zrobi. Buntownicy wysłali syndykowi pismo wyjaśniające, iż w swoich żądaniach posunął się za daleko podając obszerne wyjaśnienia.

Syndyk pozostał jednak głuchy na przedstawiane mu argumenty i w kolejnych wezwaniach podtrzymał swoje stanowisko. Po jego groźbie możliwości wysyłania wezwania do zapłaty w kolejnych latach opublikowałem Deklarację rezygnacji członkostwa SKOK Wołomin.

Na prośbę jednej z czytelniczek, opublikowałem także bardzo obszerny mail ze skargą na syndyka SKOK Wołomin Lechosława Kochańskiego. Po kilku miesiącach doczekaliśmy się dalszego ciągu tej sprawy.




Dzisiaj ukazały się liczne artykuły, w których poinformowano, że... syndyk nie miał prawa żądać kasy od klientów wołomińskiego SKOKu. Jak się okazuje po licznych pismach członków SKOK Wołomin dokonano szczegółowej analizy tej sprawy co widzimy w oficjalnym komunikacie na stronie Prokuratury krajowej.

Zdaniem prokuratury syndyk nie ma kompetencji do podejmowania takich działań jak wysyłanie wezwania do zapłaty. Co więcej działania te są nieuzasadnione i nie znajdują podstaw prawnych, bowiem strata powinna być pokryta w tym samym roku w którym wystąpiła.



Czytając dalej wyjaśnienia PK dowiadujemy się, że członkowie owszem mogą być zobowiązani do wniesienia opłat, ale w tym przypadku konieczna jest uchwała walnego zgromadzenia o pokryciu straty. A czegoś takiego nie było.

Co ciekawe termin takiej uchwały to pół roku po upływie roku obrachunkowego. Zresztą jak pamiętamy też pół roku po upływie danego roku trzeba było czekać na wypisanie z kasy do której należeliśmy. Jeśli po upływie pół roku nie byłoby tej uchwały, to członkowie nie muszą pokrywać żadnych start.

Tymczasem syndyk SKOK Wołomin nie będąc walnym zgromadzeniem nagle po dwóch latach od upadku popularnej kasy sam niczym dyktator zaczął wysyłać wezwania do zapłaty. I jak pamiętamy już po miesiącu zebrał ponad milion zł w taki sposób.

Ciekaw jestem czy w tej sytuacji syndyk będzie zwracać niesłusznie pobraną zapłatę od osób, które już wpłaciły. 

Ciąg dalszy: Powtórka z Wołomina czyli wezwanie do zapłaty dla członków upadłej Kasy SKOK Polska

12 komentarzy:

  1. Syndyk powinien stracić licencję i już nigdy, nie powinien się zajmować podobnymi sprawami.

    OdpowiedzUsuń
  2. A to złodziej, tacy jak on powinni mieć dożywotni zakaz pracy w finansach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat zwròci. Nie po to w przemyślany sposòb wyłudził, aby teraz zwracać. Była to dobrze zorganizowana socjotechnicznie akcja. Wystarczy zobaczyć jak media przekonywały, że syndyk ma rację.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oto Polska właśnie - złodzieje kradną w majestacie prawa. Organy kontrolne państwa zapewniają im wystarczającą ilość czasu, aby bezkarnie mogli oskubać naiwnych rodaków, a gdy w końcu afera robi się na tyle głośna, że nie da się jej już dłużej przemilczeć, podejmowane zostają ślamazarne pseudodziałania, które ciągną się latami, aż do ...przedawnienia sprawy.
    Po tym czasie złodziej bogatszy o nowe doświadczenia z "prawem" może spokojnie zająć się kręceniem nowego interesu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ktoś z 1 udziałem otrzymał wezwanie do zwrotu 30 zł? Ja nie otrzymałem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co na to pseudo dziennikarze z TVN i Polsat, nierzetelni, wprowadzający społeczeństwo w błąd, nakazujący uiszczenie opłat syndykowi, nie potrafiący interpretować informacji i prawa.
    Czy zamieszczą sprostowanie i ktoś za to poniesie konsekwencje?

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz ludzie, którzy wpłacili pieniądze powinni zebrać się i domagać się zwrotu wpłaconej kasy + odsetki. Powinni przygotować wzór pisma i wezwać do zapłaty w trybie pilnym do zwrotu wpłaconej kasy. Powinni pismo skierować do wielu, różnych instytucji. Prawdopodobnie raczej niewiele wskórają jednak będą mieli satysfację. Przynajmniej ja takim torem bym poszedł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety w Polsce rządzi bezprawie .
    Sędziowie , adwokaci , rzeczoznawcy i komornicy - to jedna wielka SITWA. Czas zrobić z tym porządek , a syndyk Wołomina powinien za te przekręty pójść siedzieć na długie lata .

    OdpowiedzUsuń
  9. A co jeśli mój ojciec dostał takie wezwanie od tegoż owego syndyka tyle, że dotyczącego SKOK Wspólnota? A on nigdy do żadnego SKOK-u nie należał?

    OdpowiedzUsuń