czwartek, 11 sierpnia 2016

Jedna dla wszystkich - Viabuy Prepaid MasterCard z niechlubnym rekordem


Rynek się zmienia i to znacznie i będzie się zmieniać coraz bardziej. Warto więc przyglądać się tym zmianom i wybierać to co najlepsze, a omijać szerokim łukiem to co najlepsze tylko z pozoru. 

Ludzie zwykle nieufnie patrzą na nowości. Ybanking wydaje się ciekawą innowacją, chociaż nie przekonuje każdego. Teraz mamy kolejną nowość, która już nie wydaje się być ciekawą innowacją.

Mowa o nowej karcie kredytowej Master Card reklamowanej jako Jedna dla wszystkich. Dla wszystkich bo nie wymaga kontroli wiarygodności kredytowej i dodatkowych procedur identyfikacjyjnych. Z jakiej paki?



Karta kredytowa z definicji wymaga kontroli wiarygodności kredytowej. W końcu bierzemy ją by darmowo żyć na koszt banku, wykorzystywać grace period na maksa i oddać kasę w ostatnim możliwym momencie, skoro banki na to pozwalają.

Inna sprawa, że kto ma problemy z kontrolą swoich finansów może wkopać się w długi. A wtedy bank będzie nas ścigać, stąd wstępna kontrola naszej zdolności do spłaty potencjalnego długu.

Za fajne by było prawdziwe
Teraz Master Card nie chce sprawdzać tej zdolności kredytowej i daje kredytówkę każdemu kto tylko będzie chcieć taką kartą, bez sprawdzania naszych zarobków. I to przez pierwsze trzy lata taka karta jest za darmo.  

Tutaj możesz sobie zamówić kartę Viabuy Prepaid MasterCard

Kartę można sobie zamówić w kolorze złotym niczym prestiżowa Gold czy nawet czarnym sugerującą kartę z najwyższej półki. I na dodatek można ją dostać w 24 godziny. Dziś zamawiasz, jutro odbierasz.



Jakby tych zalet było mało karta pozwala zarabiać. W programie klienci pozyskują klientów mamy możliwość zarobienia sympatycznej premii 100 zł. Fajnie? Ano fajnie, ale brzmi to wszystko za fajnie i na moje oko tak właśnie jest. 

MasterCard wytoczył działa na pierwszą stronę. Bombarduje cukierkami, słodzi ile się da, że aż robi się to podejrzane. Jak może być kredytówka dla wszystkich? Niczym powtórka sprzed 10 lat, gdy kredyt dawano jak leci wszystkim nawet żebrakom, co doprowadziło do wielkiego krachu w 2007.

Wyjaśnienie tkwi w słowie Prepaid. Karta nie wymaga zdolności kredytowej bo... jest kartą na doładowanie. Jak sobie doładujesz to będziesz mógł płacić, więc zdolność nie jest potrzebna. Tylko co to za kredytówka, która nie jest darmowym kredytem?

Pomysł dziwaczny. Owszem zapłacimy nią wszędzie tam gdzie akceptują karty kredytowe. Możemy sobie szpanować złotą czy czarną kartą, ale zapłacimy własną kasą. Trochę to się mija z celem bo ta kasa mogłaby przecież pracować na koncie, a lepiej płacić zwykłą kredytówką na koszt banku.

I inna rzecz najbardziej kluczowa. Można sobie taką kartę wyrobić i doładowywać, można ją polecać, ale jedna rzecz przekreśla ją praktycznie na starcie. Jest piekielnie droga. Za jej wydanie trzeba będzie zapłacić.

Na reklamie widzimy info: zamówienie karty bez płatności z góry. Ale koniec końców pierwsze doładowanie to minimum 375 zł. Dlaczego akurat tyle? Bo tyle wynosi opłata za wydanie karty a ściślej za produkcję i wysyłkę.

Tutaj jest pies pogrzebany
Ktoś tu mocno przesadził. 375 zł za wydanie karty to bezwzględny rekord. Ileż to darmowych kart wyrzuciłem do kosza, bo bank przysyłał nam je ot tak, bo nie było możliwości ich odznaczenia by nie były wysyłane...

7 komentarzy:

  1. żeby nie było, usługa wprowadzana przez:
    PPRO Financial Limited
    23 Hanover Square
    Londyn W1S 1JB
    Wielka Brytania

    może dla Brytyjczyków te 375zł to grosze... i to jeszcze na 3 lata...

    ale też pierwszy raz spotykam się z kredytówką prepaid... produkt dla VIPów, jak nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie zainwestowałem w ziemię, stałem się posiadaczem włości w Szkocji, ta złota karta będzie w sam raz dla mnie, baaa zainwestuję nawet w czarnuszkę , a co tam :)
    https://www.groupon.pl/deals/highland-titles

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech mnie ktoś oświeci - jaki jest target tej karty? Darmowych kont z darmową debetówką jest sporo, darmowych kredytówek z niskimi wymogami też trochę,na szybko znalazłem darmową prepaid (nie wnikałem, może ma jakieś drobne opłaty), ale płacić prawie 400zł za posiadanie czegoś w czarnym kolorze... hmm, nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. no i wybór personaliów dowolny, ja tam sobie każę wybić na tej karcie Jan Kulczyk, oczywiście pin będę znał :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi tylko i wyłącznie o anonimowość a jest to karta kredytowa tylko i wyłącznie żeby omijać limity wpłat i wypłat jak we wszystkich innych portfelach elektronicznych z kartami, osobiście polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta firma to oszust . Mam konto viabuy w Niemczech przez okolo 2 miesiace wplaty normalnie dochodzily , ale od 1 czerwca 9 wplat od klientow na okolo 600 euro nie doszlo. Firma ktora wczesniej odpisywala na maile teraz nie odpisuje.
    W niemczech sa setki skarg na ta firme ,np tu :www.reclabox.com , glownie dotycza tego ze pieniadze gina i nie dochodza na konto.

    OdpowiedzUsuń